Modlitwa milczenia - FAQ

Co to jest modlitwa milczenia?

Na tych stronach modlitwa milczenia to bardzo proste, uważne bycie z Bogiem, w czasie którego nie zajmujemy się za dużo myśleniem o Nim, ale raczej staramy się tu i teraz być z Nim. Są różne sposoby pomagające w tym: adoracja, medytacja chrześcijańska, modlitwa prowadząca do środka (centering prayer), itd.. Tu nie skupiamy sie na żadnym z nich w szczególności. Ważne jest bardzo proste, uważne bycie z Bogiem.

Po co tracić czas siedząc i milcząc zamiast zająć się czymś pożytecznym?

Żeby od marzeń przejść do prawdy o sobie. Bo tego pragnę, choć przed tym uciekam w aktywność, gadanie, niewinne i poważne nałogi. Nie trzeba się bać. Żeby mieć siłę do miłości przyjęciu całej prawdy o innych. Bo prawda o mnie, świecie, Bogu, innych jest niezwykła i warta odkrycia nie w sensie poznania nowej teorii, ale w sensie jej (Jej), doświadczenia całym sobą. Bo łatwiej ją poznać słuchając niż mówiąc. Żeby na tej prawdzie oprzeć życie i naszą aktywność. Bo Bóg tego chce. Żeby żyć nie opierając się na teorii, ale na doświadczeniu i przez to być bardziej skutecznym.

Jak często? Jak długo?

Najlepiej często - codziennie, żeby mieć stale w sobie "zapas ciszy przed Bogiem" ale na początek może być np. raz w tygodniu. Wyciszenie się zabiera przeciętnie ok. 10 minut, więcej na początku, więc żeby się w nim zanurzyć, odpocząć dobrze jest jednorazowo spędzić przynajmniej ok. 15-20 minut w milczeniu. Na początek najlepiej siedząc sobie w ciszy rano, wieczorem lub po pracy. Ważniejsza od ilości czasu jest regularność (lepiej 5 minut codziennie czy "jestem w nastroju", czy nie, niż 30 minut kiedy akurat "jestem w nastroju").

Czy to jakieś nowoczesne dziwactwo?

Jezus po ciężkim dniu znajdował czas w nocy na modlitwę. Pustelnicy szukali Go w podobny sposób na początku chrześcijaństwa. Wiele chrześcijańskich tradycji modlitewnych na takiej postawie się opiera. Paradoksalnie obecnie szczególnie dużo czasu spędzali i spędzają w ten sposób ci, którzy szczególnie aktywnie się angażują w pomaganie innym (Matka Teresa, Albertyni, Mali Bracia Jezusa,...) i stąd biorą siły.

Czy muszę być w jakiejś grupie?

Oczywiście nie. Dobrze jest jednak korzystać z doświadczeń innych, żeby nie popełniać standardowych błędów. My zapraszamy do siebie, ale jest też dużo innych grup o podobnym charakterze i można wybrać coś dla siebie. Jeżeli nie - można wyjechać na dzień w góry, poczytać książkę na takie tematy, porozmawiać z zakonnikiem itd.. Zapraszamy też na nasze rekolekcje. Pojechać może każdy i nie oznacza to, że musi potem włączać się do naszej grupy.