Labirynt

Labirynty można spotkać w wielu miejscach świata. Można je znaleźć na posadzce wielu kościołów i katedr, poczynając od VII wieku naszej ery. W Europie jeden z bardziej znanych znajduje się w katedrze w Chartres. Jedna długa (ok. 230 m) zawiła ścieżka prowadzi do celu znajdującego się w centralnym punkcie labiryntu. Niewiele o nim wiadomo. Przejście nim na kolanach miało zastępować pielgrzymkę do Ziemi Świętej tym, którzy mieli zadaną tak ciężką pokutę.

Nasz labirynt nie jest tak imponująco duży jak ten w Chartres. Labirynt nie jest jakimś "magicznym miejscem","źródłem pozytywnych wibracji" ani niczym podobnym. Labirynt jest tylko narzędziem. W tym labiryncie nie można zabłądzić. Ma drogę wejściową, środek - centrum i drogę powrotną. Wystarczy wejść i dać się poprowadzić.

Można nim się przejść na bardzo wiele sposobów. Można się nim przejść samemu, albo z kimś. Można go przejść bardzo powoli, stawiając jeden krok na jeden oddech, albo szybciej. Można skupić się na jakimś problemie szukając, prosząc o jego rozwiązanie, próbować zrozumieć na czym problem w ogóle polega (dlaczego coś mnie martwi) albo po prostu iść labiryntem. Można milczeć, modlić się, słuchać muzyki, zwłaszcza muzyki świata, śpiewać albo tańczyć idąc labiryntem.

Droga wejścia, centrum i droga powrotu mają oczywiście wiele symbolicznych znaczeń. W mistyce chrześcijańskiej przyjęło się mówić o drodze oczyszczenia, drodze oświecenia i drodze zjednoczenia jako etapach rozwoju/modlitwy chrześcijańskiej, więc można tym etapom przyporządkować części labiryntu. W innym sensie jest to ogólnie droga życia ? młodość, dojrzałość, starzenie się. Każdy może odnaleźć ten wzór w różnych sferach swojego życia.

Proponowane sposoby przejścia labiryntu nie są oczywiście jedynymi i można je dowolnie modyfikować.

Spacer ze Stwórcą

Droga wejścia

Siądź spokojnie na krześle i zdejmij buty. Poczuj ziemię pod stopami. Posiedź przez chwilę i odkryj co w tej chwili czujesz. Jak oddychasz. Czy jesteś wyprostowany. O czym myślisz. Co Ci przychodzi do głowy w tej chwili spokoju, jakie sprawy, jakie uczucia. Czy jest Ci zimno, czy gorąco. Co słyszysz. Jakie zapachy czujesz i z czym one Ci się kojarzą. Poproś Go aby był z Tobą teraz. Wstań i wejdź na ścieżkę. Odczuwaj drogę ? ziemię, powietrze, obrazy, głosy, swoje odczucia. Patrz pod nogi, nie rozpraszaj się, ale bądź świadomy tego, co Cię otacza. Powoli dąż do celu ? niech droga też będzie ważna. Niech to będzie spacer, w którym On po prostu jest z Tobą, spaceruje razem z Tobą. Otacza Cię i prowadzi.

Centrum

Zatrzymaj się na chwilę. Usiądź. Ruszysz w dalszą drogę, ale teraz jesteś w środku. Jesteś z Nim. Przez tą chwilę nie musisz nigdzie się spieszyć. Po prostu bądź. Tak jest dobrze. Tutaj On jest Gospodarzem i On dysponuje tym, co ma się zdarzyć (może się będziesz tylko nudził, ale z Nim). Tak naprawdę On jest Gospodarzem całego świata.

Droga powrotu

Wstań spokojnie. Wracaj na zewnątrz powoli, jeszcze raz zastanawiając się nad tym, co już przeżyłeś. Poczuj ziemię pod stopami. Poczuj wiatr. Pod koniec drogi wróć do dzisiejszego dnia z jego zadaniami, ale z Nim, tak jak Go odkryłeś/jak dał się odkryć w Centrum i podczas całej drogi.

Spacer z Problemem

Droga wejścia

Zdejmując buty, lub tylko siedząc na krześle stań przed Nim ze swoim problemem. Twój problem jest też Jego problemem. On jest Twoim przyjacielem. Może sam problem widzi inaczej. On ma lepszą perspektywę, ale jest z Tobą z Twoimi kłopotami. Oddaj Mu ten czas, nie nalegaj na rozwiązanie - On zna czas, On przychodzi z rozwiązaniem dokładnie wtedy, kiedy trzeba. Jest w tym Mistrzem. Wstań i pozwól się prowadzić labiryntem. Pozwól myślom krążyć dookoła problemu lub ulecieć na chwilę dalej - niech sobie latają tak jak chcą. Bądź świadom siebie i Jego Obecności. Nie zabłądź w labiryncie.

Centrum

Zmierz się tutaj z Twoimi kłopotami. Poczuj te emocje, które on w Tobie budzi. Nie spiesz się. Poszukaj rozwiązań. Spróbuj popatrzeć na nie z Jego perspektywy. Bądź gotów na znalezienie zupełnie niespodziewanych, nowych rozwiązań i przyjęcie niewygodnych punktów widzenia. Może natkniesz się na rozwiązanie. Może zdobędziesz nowe siły. Nie nalegaj za bardzo.

Droga wyjścia

Jeżeli znalazłeś rozwiązanie, do którego jesteś przekonany, przemyśl je w drodze powrotnej. Tak, czy inaczej poproś o nowe siły w zmaganiu się z życiem. Postaraj się je poczuć. Postaraj się poddać Duchowi w tej sytuacji.Więcej ? przyjąć ją z wdzięcznością jako zadanie, zagadkę, ćwiczenie, zabawę. On daje to, co jest potrzebne. ?Z tymi, którzy Go miłują wszystko współdziała dla ich dobra.? Podziękuj Mu też za czas w labiryncie.

Spacer ze Słowem

Droga wejścia

Wybierz jakiś fragment z Pisma. Najlepiej niewiele - dwa, trzy zdania. Przeczytaj je kilka razy. Jeżeli chcesz i nie będziesz przeszkadzał innym ? na głos. Postaj się je zapamiętać, tak, zebyś mógł je sobie powtarzać przez całą drogę wejścia. Wstań i idź. Pozwól myślom trochę błądzić, kiedy idziesz i powtarzasz sobie fragment. Co przychodzi Ci często do głowy? Dlaczego? Powtórz fragment jeszcze raz. I jeszcze...

Centrum

Tu jesteś z Nim. Z Jego Nauką (Logos, Słowo to też nauka w sensie systemu wiedzy, poznania, tao i dharmy). Bądź przez tą chwilę nawet bliżej Niego niż tego słowa. Bądź z Nim, a słowo niech będzie tylko pretekstem, chociaż On przychodzi przez Słowo. Odwieczne Słowo, wypowiadane i słyszane w milczeniu.

Droga wyjścia

Wracając spokojnie powtarzaj fragment. Jeżeli pozwolił ci on odnaleźć coś nowego, pomyśl jak to się ma do tego życia, do którego wracasz. Dzisiaj. Teraz. Nie bój się pójść radyklanie za nim. Pomyśl o konkretach. Jak mam to Słowo rzeczywiście zrealizować w życiu teraz. On jest bardzo realnym Bogiem. On jest blisko Ciebie.