Doświadczenie

Doświadczenie

Chciałbym zaproponować spojrzenie na chrześcijaństwo jako na religię doświadczenia.
Chcę zaryzykować twierdzenie, że chrześcijaństwo było i jest nastawione w dużo większym stopniu na doświadczenie niż na wiarę w spłyconym znaczeniu. Wejście w chrześcijaństwo jest ryzykiem, ale nie tyle polegającym na przyjęciu za prawdziwe pewnych faktów (ryzyko, bo co jeżeli okaże się, że z tym życiem pozagrobowym to, kurczę, nieprawda ;) ). Prawdziwe ryzyko, to otwarcie się na niebezpieczne dla naszych przyzwyczajeń doświadczenie (bo co, jeżeli stracę te resztki kontroli nad sobą na rzecz Czegoś/Kogoś nowego i nieopisywalnego, dam się porwać temu czego doświadczam).  Czytaj całość »

Propozycje

Taki mój osobisty kierunek poszukiwań. Po pierwsze otrząsnąć się z rutyny, z własnych "zabezpieczeń". Jestem gotowy zacząć dzisiaj wszystko na nowo. Nie po swojemu ale na Jego sposób, Jego siłami. Z drugiej strony to jest coś prostego, zwyczajnego, nie nazbyt "świętego".  Czytaj całość »

Uzasadnienie

Czy ciało i osobiste doświadczenie, przeżycie czegoś są ważne? Czy nie "wystarczy" uznanie pewnych faktów za prawdziwe i przestrzeganie jasnych norm?  Czytaj całość »

Subskrybuj zawartość